user_mobilelogo

„Chodzi mi o to, aby język giętki
Powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”
Słowa naszego narodowego wieszcza Juliusza Słowackiego można by uznać za myśl przewodnią tych konkursów. Konkursy te są jednymi z najtrudniejszych zmagań. Tym bardziej jest mi miło, że włączam się w ich organizację.

To prawdziwa przyjemność obserwować młodych, zdolnych ludzi, którzy mają coś mądrego do powiedzenia – i czynią to z wyjątkową swobodą. Wszyscy przygotowują bardzo ciekawe teksty, widać zawsze także, jak dużą pracę wykonują nauczyciele przygotowujący swoich uczniów. 
Historia konkursów krasomówczych sięga czasów dość odległych. Wprowadzono je do stałej działalności Polskiego Towarzystwa Turystyczno – Krajoznawczego w roku 1971. To piękna tradycja i wspaniały dorobek, dlatego cieszę się, że nasz powiat dołączył do tak znakomitego grona i już od 11 lat we współpracy z kołbielskim gimnazjum organizuje oratorskie popisy. Nasze powiatowe osiągnięcia choć skromniejsze niż te ogólnopolskie, ale już w jakiś sposób znaczące.  W roku 2012 nasza laureatka – Ewa Sokolik z gimnazjum w Gliniance ruszyła jak burza poprzez eliminacje wojewódzkie, by zająć pierwsze miejsce w finale ogólnopolskim.
Pani Jolanta Rusiecka – Kędziora polonistka z kołbielskiego gimnazjum sprowadziła na teren naszego powiatu ideę krasomówstwa czuwała nad przebiegiem większości konkursów. Dzięki skrzętnie zbieranym pracom udało się wydać publikacje z przemówieniami krasomówczymi.
Konkurs krasomówczy zakłada, że występujący wygłoszą własny nigdzie nie publikowany wcześniej tekst. Niezwykle istotny jest dobór tematu, to by krasomówca czuł o czym mówi i mówił z głębi serca. Krasomówca nie jest recytatorem ani aktor. Istotna jest zdolność improwizacji i kontakt z publicznością – przekonanie swoich słuchaczy do siebie. Na sztukę pięknego mówienia składają się elokwencja, styl, umiejętność właściwej perswazji. Nauka zasad prawidłowego wysławiania się obejmuje prawidła doboru słów, konstrukcji zdań, posługiwania się figurami retorycznymi i umiejętności argumentowania. Myślę, że te wszystkie umiejętności są niezwykle przydatne i zadają kłam stwierdzeniu, że młodzi ludzie w komunikacji posługują się jedynie językiem smsów – kto nie wierzy niech przyjdzie i posłucha naszych krasomówców.